Gdzie strumyk płynie z wolna… tam psy się taplają!

– Cakar, chodź!

– Znoowuu?? Tyyysiak, zlituj się…

– Nie wybrali nikogo do biura, co ja poradzę…

– Loza nie może? Z Dokisem i Gogolem? Mają bliżej niż my!

– Wyobrażasz sobie, jak się gramolą przez okno do biura?? Przypomnę, że ich wybieg nie sąsiaduje z drzwiami tylko z oknami biura… Gogol ma chore stawy, to ani nie wejdzie, ani nie podsadzi, Dokis pisać nie umie, a Loza sama się wstydzi. Ostatnio nam wyszło całkiem sprawnie! Poza tym ja jestem niepozorny, mało kto na mnie uwagę zwraca, mogę się pałętać i podsłuchiwać… Dawaj, chodź! Przecież ja sam na krzesło nie wlezę!

– Osiwieję przez ciebie…

– Myślisz, że da się bardziej?? Matko Suczko, dlaczego mi się taki oporny psiowspółpisacz trafił… Mam już temat, fajny temat, chodź! Pstrykniesz mi pudełko, w którym jest blog i przysuniesz przesełko, bez ciebie nie da rady!

Teraz znów nie jest tak tragicznie, ale ogólnie to ostatnio było ciutkę gorąco… Tak było gorąco, że mi się poduszeczki prawie odparzały na chodniku naszym. Ani jeść się nie chciało, ani chodzić, ani właściwie nic się nie chciało mi! Tylko ja mam wybór i częściej wychodzę. Więcej psów kuchnia nie pomieści, więc reszta mieszka sobie w większości na wiatach. One za to wychodzą na spacery poza teren albo na wybieg. I te, co wychodzą poza teren doskonale wiedzą, że tam w lesie jest strumień! A upał plus strumień równa się najcudowniejsza dla wielu sprawa! Nie wszystkie psy wodę lubią, niektóre tylko sobie popiją, niektóre nawet na metr nie podejdą, bo jeszcze by się na nich woda sama rzuciła, ale zdecydowana większość tapla się w wodzie, aż wolontariuszom szkoda je wyciągać i do kojca prowadzić. W kolejce jednak w takie upalne dni trochę psów jeszcze czeka, więc nie można tak samolubnie…

W związku z tym, że nasi Wolontariusze są złoci i przewspaniali, nakręcają filmy. Może jeden dwunożny z drugim przy oglądaniu zdjęć nie będzie mógł się zdecydować, ale jak zobaczy film to się zakocha i kogoś adoptuje? Nie zaszkodzi kręcić i umieszczać! Mam kilka właśnie z takiej strumykowej taplaniny i zaraz tutaj pokażę…

Najpierw Miki i Raven, czyli typ bryzgająco-szalony.

Przyznam się od razu – nie wiem, które to które… Jak stoją razem, to wiem! Raven jest smuklejsza i ma o centymetr dłuższe kudełki, Miki jest bardziej gładki. Jeszcze po czymś można rozróżnić, ale tego akurat tłumaczyć chyba nie muszę…

O, tutaj jest Miki (tu akurat dobrze widać…):

A tu jest Raven. Ha, niby ten sam zwierz, ale musicie mi wierzyć na szczeknięcie, że dwa różne!

Mogłyby iść do domu razem, bo się uzupełniają jak dwie krople atramentu!

O, a tutaj jest Nietek i Agatka. Agatka nie chciała moczyć stópek, ale Nietek przynajmniej się napił chłodnej wody, czyli typ kulturalno-pijący:

 Nietek jest bardzo pociesznym starszym panem. Jak ja! Mieszka na balkoniku i przypomina o sobie każdemu, kto przychodzi do schroniska. Uśmiech ma wyćwiczony idealnie:

 

Agatki reklamować nie będę, boooo pojechała do domu! Kilka dni temu uśmiechnęło się do niej szczęście! Za to teraz mogę Nietka reklamować razy dwa! Razy dwa… Nietek jest malutki, grzeczny i wcale nie taki dojrzały wiekiem! Ja na przykład jestem jeszcze starszy!

Prócz tych szalejących i pijących, są też psy typu przechodniego. Włażą i się przechadzają! Na przykład Butla:

 Butelka też już jest w średnim wieku. I znów ludzie tylko metrykę u niej widzą, a nie to, że jest grzeczna, lubi spacery, a jeszcze bardziej ludzi.

 

Butla poza tym wszystkim jest wciągnięta na listę „Szukające Miłości Staruszki”. To takie coś, co zapewnia pomoc w leczeniu u psioweta i jak trzeba, to i pomoc zoopsiopsychologa schronisko opłaci, albo ktoś, kto będzie chciał takiego eSeMeSa adoptować, to będzie mógł kupić wyprawkę dla niego (jeśli chodzi o Butlę, to dla niej…) i w tym też schronisko pomoże!

Wracając do strumienia – mamy jeszcze ostatni typ strumykoluba – typ brodzący-po-pacho-grzbiet.

 Azera mieszka u nas już prawie dwa lata. Dziwne, jak na taką fajną psiolaskę! Coś ma z husky i to nie tylko to jedno niebieskie oko! Azera jest idealna dla osób lubiących się ruszać ponad przeciętną!

 

 Poza tym jest przytulaśna, na kolana się pcha, kolejna taka do bieganka i mizianka. Wszyscy jesteśmy fajni i warci adopcji, najlepszego domu i kochającego pańciostwa, ale niektóre psy po prostu zadziwiają bardziej, kiedy nie idą do adopcji po kilku tygodniach…

– Tysiak, się przyznaj, że wzdychasz po nocach do tego niebieskiego oka…

– Wcale nie! Właśnie, że nie mam jej zdjęcia pod kocykiem, znaczy tego no… Idź zobacz, czy stróż nie wraca z obchodu!

O czym to ja… aaaa tak. Wszystkie psy polecam do adopcji! Sami zobaczcie, ile u nas różnych typów jest! Nie dość, że mamy w schronisku różne cechy sierściaste, wzrostowe, wiekowe, to mamy jeszcze strumykowe!

Z wiadomych względów nie opisałem typu „strumyko-nie-lubnego”, film byłby dość nudny…

ZIEEEEW tymczasem idziemy spaać… Coś dzisiaj ciężka noc, chyba się ciśnienie zmienia… Niektórym Dobranoc, niektórym DzieńDobry!

– Cakar! Wyłącz pudełko, idziemy spaaaaZIEEEEWaaać….

 

Napisz kilka słów! (...albo więcej!)