Bo pies w krawacie jest mniej awanturujący się!

– Pfffffff, aaaaleś napisał tera, no nie moge…..

– Aron… Czy mógłbyś się wziąć stąd i iść?

– Właśnie, że nie wyjdę, bo wynalazłeś taki temat, że ja już ci go zaraz obalę w tej sekundzie właśnie, tera o, już.

– Okej, to już wiemy, że lubisz psuć, a teraz żegnam się z panem.

– Taaak bede siedział! Tak właśnie. Już zasadziłem zad i bede siedział. Ale ty piiiiisz, przecie nie przeszkadzaj se wcale! Zacznij od hehe Nanki hehehe. Nana jest chodzącą łagodnością łoooohohohoho!

– …..dobra, wygrałeś…. ale wyjątek potwierdza regułę! Właśnie.

Nana jest całkiem mała. Znaczy mała w górę, ale długość to taka średnia. Poza tym jest czarna i ma krawat biały. Bo jaki inny.

Nana jest… no jajmnikem… To właściwie powinno wystarczyć za cały opis. Kto miał, ten wie, że to uparte jest i WAŻNE bardzo, zwłaszcza jak jest u siebie. Nanka akurat mieszka w kuchni, więc tam jest u siebie. Kto tam śmie wejść, zostaje obszczekany, ale z daleka, bo się Nance zadu podnieść nie chce. Jakby wysoko miała… Do swoich dwunożnych…

– Aaaareeees… jakich swoich, jak ona schroniskowa…

– Ale ma swoich! Ty też masz swoich! Gupek…. OCZYWIŚCIE, że nasi są NASI i my jesteśmy ICH! I oni nas kochają i my ich, tylko miejsce takie nieszczególne, ale nie mogą nas zabrać do domów, dlatego szukają nam równie fajnych dwunożnych, za to takich, którzy mogą nas zabrać. Właśnie.

Nanka uwielbia naszych, ale takich, których widzi częściej, którzy jej dają akurat te części kurczaczka, które lubi, bo ona każdych nie lubi. Trzeba wiedzieć, jak się chce Nance przypodobać… W każdym razie – bez powodu się nie awanturuje!

Za to na pewno nie awanturuje się SoniaDwaŁamanePrzezRaca! 

Wieeem, nie widać tutaj krawatka, ale tutaj jest:

 SoniaDwaŁamanePrzezRaca ma takie oko jedno bardziej otwarte niż drugie. Nie wiem, co tam się w tym drugim zepsuło, ale nic gorszego w tym nie ma. Kogoś może dziwić to imię długie, ale nasi jakoś tak ją zapisują, bo ma dwa imiona, ale niech będzie, że zostanie tutaj Sonią. Sonia miała kiedyś dom i dwunożnego… ale jej najlepsiejszy przyjaciel odszedł tam, skąd się nie wraca… Kiedyś Sonia do niego poleci, ale jeszcze nie teraz, jeszcze nie czas, jeszcze ma zadanie do wykonania tutaj, na dole. Sonia uwieeeelbia dwunożnych! Strrasznie uwielbia! Każdą wolną chwilę by z nimi spędzała, więc jest w sam raz dla każdej rodziny! Chociaż żeby nie było – Soni mniejsza nie będzie przeszkadzać, jej zależy na tym, żeby była dla kogoś najważniejsza na świecie, a nie żeby żyć wśród tłumu, którzy ją tylko lubią trochę… Jak ma być czyjaś, to na zawsze, na zabój, na „do deski grobowej”.

Iiii w związku z tym, że były dwie psiolaski w krawatach… to co tam! Dorzucę trzecią! Żeby nie było, że psiolaska z krawatem to jakieś rzadkie zjawisko. Nie jest. Proszszszsz:

 

Nie wiem, czy ktoś pozna tak do góry girkami, ale może po oku. Tak, to jest Azera. Złota psiolaska! Nie wiem też, czy ktokolwiek może na nią coś złego powiedzieć, w każdym razie ja zamiaru nie mam najmniejszego. Nie raz już było o niej, nie dwa, chociaż też nie dziesięć. A szkoda, bo może ktoś by stwierdził, że skoro tyle razy napisane, to coś musi być w tym, że to psica warta poznania! 

Zanicznijmy od tego, że chyba nigdy nie miała domu….. Żyła w jakiejś komórce, o ile pamiętam i wcale świata nie widziała. Dopiero u nas zaczęła niebo oglądać. Jak tylko pierwszy raz w nie spojrzała, to od razu jedno oko przejęło kolor! Mówią niektórzy, że takie dziwne jest, że strach… Większej bezedury dawno nie słyszałem. Jedno z najpiękniejszych ócz… oczów…? Ócz jednak, jakie widziałem! I cierpliwa jest Azera i nigdy nie ma nic za złe. Może tylko czasem, że spacer przykrótki, ale nie wypomina, nie gniewa się, ona doskonale rozumie, że gdyby mógłby być dłuższy, to by był. A że nie jest to nie może być i już…

W ten oto sposób dowiodłem, że pies w krawacie jest mnie awanturujący się. Dowiodłem bardzo sprawnie, bo z wyjątkiem! Wyjątkiem jest Nana, ale pamiętajmy, że ona się awanturuje w słusznej sprawie…. dla niej słusznej… tylko dla niej… Ale jednak! Wszak przekonania nasze są ważne niezwykle! Właśnie…

Napisz kilka słów! (...albo więcej!)