Dziś wszystkim psiolaskom i kociobietom życzymy!

Czego życzyć? Nasuwa się zawsze jedno… DOM. Taki prawdziwy, jedyny, wymarzony, a czasami niektórzy nawet nie śnią o takim, jaki się im przytrafi… Czego jeszcze życzę dziś psiolaskom, kociobietom, kociolaskom i psiobietom?

Liszce – żeby znalazła dom, który uszanuje jej nieśmiałość i pozwoli się powoli otwierać bez wyciągania na siłę zza kanapy, jeśli akurat tam będzie się czuć najbezpieczniej…

Zorzy – żeby ktoś zakochał się w jej uśmiechu i zauważył wśród schroniskowego zgiełku jej łagodność…

Chmurce – żeby komuś nie przeszkadzał jej krótszy ogonek (jej siostra też taki miała!) i spełnił jej marzenie o domu z wysokimi szafami, na których mogłaby obserwować świat…

Skarbce – ociupinę więcej śmiałości, bo niby wie, że fajnie na kolanach, ale trochę się obawia, czy jednak może…

Eliszy – żeby wreszcie adoptował ją aktywny dwunożny, z którym będzie się bawić, biegać, długie kilometry przemierzać, wynajdować gry, zabawy, zajęcia…

Trace – żeby znalazła bezpieczny azyl, w którym poczuje się bezpiecznie i gdzie będzie mogła z czasem zupełnie się zreksalować…zlera…zrelaksować…

Azie – żeby wreszcie znalazła idealny dom, w którym już nigdy nie zazna głodu i w którym nie zapomną zabrać jej na spacer, jak w poprzednim…

Fonii – żeby udało jej się wreszcie doczyścić białe futerko z żółtego zabarwienia po kąpielach i żeby znalazła idealne miejsce dla siebie, w którym poczuje się dobrze…

Płotce – żeby znalazła kogoś, kto w niej dostrzeże wspaniałą psiolaskę i ofiaruje jej duuuże posłanko w swoim domu, a kogoś, dla kogo będzie tylko dużym psem do odstraszania czy pilnowania terenu…

Rybci – żeby udało jej się na nowo zaufać ludziom po tym, co przeszła i żeby jeszcze kiedyś poczuła się bezpiecznie…

Bonie – żeby doszła do siebie, nabrała ciałka, wyzdrowiała, i żeby znalazła bezpieczny, dobry dom, w którym nikt nigdy nie skaże jej nie poniewierkę…

Duni – żeby znalazła dwunożnego równie zwariowanego, radosnego i optymistycznego, jak ona sama, i żeby już nigdy nie musiała zabiegać o uwagę zza krat kojca…

Studentce – żeby znalazła dom, w którym znajdzie zrozumienie i gdzie będzie mogła wrócić do równowagi po oddaniu jej do schroniska…

 Mirze – żeby znalazł się ktoś, kto będzie miał w sobie dwa wiadra cierpliwości i wyciągnie psiolaskę ze skorupki, a potem zabierze na zawsze do domu…            …mógłbym tak wymieniać całą noc i pół dnia! Tak naprawdę każdej życzy się trochę tego samego, a trochę czegoś innego… tak naprawdę marzą trochę o tym samym, ale też każda z nich (i każdy z nas!) chciałaby mieć coś wyjątkowego, tylko dla siebie, co niby nikt więcej nie ma, ale też lepiej, żeby mieli wszyscy… Plotę trochę bez sensu? Możliwe, ale jest już czwarta nad ranem, zaraz może sen przyjdzie… a Wy czekacie na post, pisać trzeba!

Możemy życzyć spacerów, domów, ogrodów, pełnych misek, miękkich posłanek… Najbardziej jednak życzymy tych wyjątkowych dwunożnych, którzy o to wszystko zadbają i już dopasują to, co będzie najidealniejsze, najwyjątkowsze…

To jak, która psio-kocio-laska dziś wykopytkuje z Tobą do doooomuuuu…..?

Napisz kilka słów! (...albo więcej!)