Psiundelki! Psiundelki wszędzie!

Ja się już nie będę upierał, że jestem owczarkiem. Owczarki nie obchodzą świąt, a psiundelki i owszem!

DZIŚ DZIEŃ KUNDELKA!

Najlepsza rasa na świecie! Najwierniejsza, najzdrowsza, najpiękniejsza, najukochańsza!!! I naj…bardziej pomijana, najmniej szanowana… czasami… ale nie u nas! U nas psiundelki są najważniejsze!

Nie docenił tego właściciel Tuni.

Może miała być wilkiem? Może za łagodna była? Cóż, nie dowiemy się. Pewnego dnia po prostu otworzyła się furtka schroniska, Tunia została wepchnięta iiii furtka się zamkła. Psiolaska szukała wyjścia, biegała po terenie, ale u nas żadnych dziur w siatce nie ma… Było za to pięciu naszych, którzy się za nią uganiali, no bo przecież coś trzeba było zrobić, sprawdzić, kto to zawitał tak nagle i niespodziewanie. Bardzo była wystraszona… Tak bardzo, o:

…ale się wolontariuszki takie dwie zawzięły i już jest tak!

 Prawda, że się miło patrzy na nią?? Psiundelka, że można się nawzdychać… I grzeczna, że tylko ochy i achy lecą w jej stronę w lesie.

Wiecie, że psiundelek może być owcą? Patrzajcie:

Tylko ta owca, czy też – owiec – wcale nie został znaleziony na łące. W lesie sobie siedział, a obok był kaganiec i miska z wodą. Fiufiufiu, medal zaraz wyślę za taką troskę! Ktoś go zgarnął i powiózł do nas, a u nas zaraz nasi chwycili za maszynkę, z owcy powstał sweter na zimę iii Pejper:

Wygląda na spokojnego kanapowca, ale tylko na zdjęciu. Na żywo jest torpedą! Na spacery pierwszy, byle szybciej, byle dalej, byle lewa-prawa-lewa-prawa-przednia-tylna i na ukos, byle leźć. W życiu byście nie powiedzieli, prawda? Może własnie to przeszkadzało w nim…? Może za dużo miał energii i się komuś znudziły długie przechadzki dla zdrowia… Niech żałuje ten, kto zgubił kudłacza!

Jednym z najbardziej kundelkowych kundelków jest Sidor:

Kto pamięta Tupeta, ten może zaraz mamrotać pod nosem, że staremu psu się pomerdały zdjęcia i że miał być Sidor, a jest Tupet. Zaskoczę! Tupet już dawno grzeje zad pod kocykiem w najprawdziwszym domu, a do nas trafiła mniejsza kopia. Sidor jest może mniej przebojowy i odważny, ale jeśli chodzi o przytulanie, to uwielbia tak samo. Sidor nie jest stąd, przyjechał do nas z trochę-daleka, może tam go szukają i nie wpadli jeszcze, żeby u nas poszukać…? Trochę by to już długo trwało, zaraz drugi miesiąc minie. Jak nie starzy, to przecież nowi muszą się znaleźć. MUSZĄ.

Batos też nieźle zaszalał, jeśli chodzi o psiundelstwo.

Widzicie to? Jedno ucho stojące, nogi dłuuuugieeee i cienkie jak patyki, tu brąz, tu biały, tu zbrudzone, zupełny misz-masz! Dobrego życia to on chyba nie miał… Przestrachany niemożliwie, za to nie kłapie wcale. To dobrze! Jest szansa, że szybko będzie dobrze. Nie wiem, jak jest teraz, ale jak przechadzałem się jakiś czas temu, to siedział w kącie i ani myślał się ruszyć z miejsca. Jak nasi wchodzą, to się może ociupinę ożywia, ale bez szału. W lesie lepiej, tam ciszej… Schronisko to nie jest dobre miejsce dla każdego, ale takich nieśmieluchów to wyjątkowo mi szkoda.

Zrób coś dla psiundelka, zrób coś dla siebie – przyjdź, poznaj, pokochaj, adoptuj! Zyskasz o wiele więcej niż „tylko” cztery łapki, dwa uszka, plecki do drapania. Zyskasz morze miłości, ocean radości, jezioro przywiązania… Utoniesz w głębi wiernych oczu…

…nie wierzysz…? …a założymy się, że tak…?


Nie wypada mi samemu sobie, ale kto, jak nie ja? Chciałem życzyć wszystkiego, co najlepsiejsze dla wszystkich NAS. Znajdźmy dobre domy, niech będzie nam ciepło zawsze i wszędzie, bądźmy po prostu szczęśliwi…

3 komentarze

  1. A ja właśnie tak zrobiłam. Moje siedem nieszczęść – Freedom, też totalny kundelek, też bardzo przestraszony i doświadczony w piątek jedzie do nas do domu! Przyszłam, poznałam, pokochałam i już prawie adoptowałam. Nie mogę się doczekać! On pewnie bardziej.

    • Za chwilę minie rok, od adopcji mojej Fanty z toruńskiego schroniska, jest super kundelkiem 😁. Adoptujcie psiaki, naprawdę warto. Pozdrawiam. Ola z Bydgoszczy

  2. Dziękuję za reklamę! inaczej bym tu nie trafiła 🙂 dziękuje

Odpowiedz na „OlgaAnuluj pisanie odpowiedzi