Bo Fantazja jest od tego, żeby bawić się na całego!

…ja to już nawet nie wiem, jak zacząć. Może od tego, że już były posty na ten temat i może nawet dwunożni mniej się czepiają, ale tym razem, jak przeczytałem komętarz… to musiałem go przeczytać drugi raz. Potem trzeci. Czwarty… Bo ni w ząb nie mogłem pojąć, O CO tak naprawdę CHODZI…?

Pewnego dnia trafiła do nas taka sierściuszkowa panienka:

Nasi ochali i achali nad nią, bo że niby taka ładna jest (sierściuch??? TFU!) i że urok się z niej wylewa uszami (potem się okazało, że to jednak świerzb), i że taka przylepiasta. Długo myśleli, jak ją nazwać, aż w końcu stanęło na imieniu Fantazja. Pasuje idealnie!

Nasi ogłosili sierściuszkę i zaraz pojawił się komętarz….

Proszę Państwa , proszę nie nadawać czarodziejskich imion tym zwierzętom, bo robicie im krzywdę psychiczną, dla mnie to typowy kotek: Mruczek. Bardzo mnie to już niepokoi. To nie żart ani nieziemska fantazja! Pozdrawiam

…yyyy…..że HĘ?

No więc po pierwsze i najważniejsze – dla naszych żaden z nas nie jest ot tak TYPOWY. Każdy jest jedyny w swoim rodzaju! …a po drugie… To byłby Mruczek Dwatysiąceosiemdziesiątyczwarty. Co najmniej. Bardzo łatwe do zapamiętania i na pewno nie myliłoby się z siedzącym obok Mruczkiem Tysiącosiemsetdziewiętnastym ani Mruczkiem Dwatysiącetrzydziestymdziewiątym, prawda?

Albo jeszcze lepiej! Nasi by rozmawiali przy kociowecie: „Mruczek drapie uszy”. „Ten biały?”. „Nie, ten szary, pręgowany.” „Acha, ten z czarnym nosem?” „Nie, nie, ten z szarym i czarną końcówką ogona, co ma czerwone miseczki”. „Aaaa, czyli ten z różową kuwetą.” „Nieee, tą różową ma ten Mruczek przy oknie, a ten Mruczek od uszu, to ma niebieską”. ………..i już godzinkę później można by przejść do ustalania, którego Mruczka boli łapka.

Czy fantazja jest nieziemska? Czarodziejska? Dla mnie to zawsze było coś innego, ale ja jestem psem, to się może nie znam. Wynalazłem więc i czytam, że fantazja to inaczej wyobraźnia. No to czyli ten tego no, czyli że jak każdy z nas sobie wyobraża przed snem wymarzony dom i sobie układamy w głowach, że posłanko by było kwadratowe albo okrągłe, że miseczki to by stały na lewo, że kocyk by był, żeby mieć co sobie poszurgać przed snem, to to jest że niby oderwane od rzeczywistości i taka fantazja to coś strasznego? POWIEDZ NAM TO PROSTO W OCZY! I skoro to nasze opowiadanie sobie, ta cała fantazja, według tej dwunożnej jest zupełnie niepojęta, nieziemska… eee… To czyli że nie ma co marzyć…? Co za bzdura i odbieranie nam najwspanialszego domu, którego teraz mamy – tego w głowach…. Czy to nie jest okrutne…?

…i to nie koniec jest… Bo nasi (i nie tylko!) też wpadli na to, co ja i próbowali tam wytłumaczyć, ale…

Imię powinno być takie aby nawet nie było zwyczajne, ale nawet powiedziałabym, aby podnosiło godność. Ja mam imię Julita nadane w latach 80. Ewoluowało od czasów rzymskich, w Turcji to imię tez zostało nadane. Proszę zastanowić się i znaleźć porządny kalendarz z imionami. Nie musza być dziecinne. Mogą być poważne, nawet ludzkie. Nadajecie zaczarowane imiona. Ten kot nie rozwinie swojej prawdziwej natury. Zrobicie zwierzętom krzywdę. Przestrzegam. To się wszystko źle skończy. Biblie niech pani przeczyta, imiona musza być „WŁAŚCIWE” aby osoba która je nosi i otoczenie które je słyszy i widzi we właściwy sposób odbierało rzeczywistość.

…..YYYYYYYYYYYY…………………

Czy Fantazja czuje się skrzywdzona, pokrzywdzona, czy ma koszmary i czy ktoś ją nawiedza z zaświatów przez to, że tak dano jej na imię…?

…mnie się zdaje, że jednak nie. Nikt nie dał jej (ani nikomu innemu) imienia Podogonie albo Zawartośćkuwety czy też Ostatniasierota. I też nie do końca rozumiem tego o naturze. Czyli jakby była nazwana Mruczkiem, albo Mruczką, to by wiadomo było, że ma mruczeć…. A jakby została nazwana zgodnie z kalendarzem, czyyyliii…. na ten przykład… którego mamy dzisiaj, kto tam na dzisiaj jest… DOBRONIEGA…? Dobroniega oznacza „daje przyjemność”… eeeyyy… nie wiem, czy to wypada małemu sierściuszęciu dawać tak na imię…

Poszukałem czegoś o fantazji i znalazłem piosenkę, w której są słowa: „Bo fantaazjaa, fantaazja, bo fantazja jest od tego, żeby bawić się, żeby bawić się, żeby bawić się na całeegooo” Czy to nie pasuje dla sierściuszki?! Przecież jej życie ma być właśnie beztroską zabawą!

Ale może ja się nie znam, jestem psem. W dodatku Aron mam na imię, to przecież to nic nie znacz….

 – A to akurat bardzo dobrze…

– Hę? Czemu dobrze, Górna?

 – Pofarciło ci się, akurat masz imię biblijne, o którym ta dwunożna tak pisała tam wyżej… Aron oznacza „oświecony, wywyższony”. ….nie patrz się tak na mnie, mówiłam ci już kiedyś, że lizłam to i owo. 

– HA! Oświecony! Czyli że JA MOGĘ się wypowiadać najbardziej na ten temat i mię trzeba słuchać!

Zanim jednak powiem ostatnie słowo, jeszcze napiszę, że oberwało się też za Zakiego.

…i się czymajcie tera… To od tej samej dwunożnej…

Weźcie z tymi imionami bo zawołam księdza żeby wam schronisko poświecił. „Komu chcecie wciskać ten kit” mawiała moja Śp. Mama. Bezmyślni ludzie, niegodziwce, wstyd po prostu. Nie szanujecie zwierząt.

 – Górna, rozumiesz coś z tego…?

 – Rozumiem tyle, że Zaki jest imieniem nadawanym w Egipcie, Iraku czy Arabii, więc nie wiem, w czym jest gorsze od imienia Julita, które nadawano niby w Turcji….. Te kraje całkiem niedaleko siebie leżą.

 – HA! I kto tu kogo nie szanuje? I czy wytykanie znów, że nasi nadają złe imiona, to jest szanowanie? Dwa tysiące sierściuchów i jedenaście tysięcy psów. To w sumie… dwanaś… TRZYNAŚCIE tysięcy czterołapów. I żeby okazać im szacunek, kilka tysięcy powinno nazywać się Burek, kolejne kilka tysięcy – Azor, potem Reksio i Mruczek?

….a komętarz „dlaczego nie nazwiecie go inaczej, tylko Burek Czterytysiącedwanaście? Przecież zwierzę to nie numer, tak ciężko coś wymyślić?!” pojawiłby się jako pierwszy…

I jeszcze jedno. Nie wiem, kto to ksiądz i jak się święci schronisko, i o co w tym chodzi, a o poświęceniu wiem dużo. Każdego dnia widzę, jak się nasi poświęcają, i pracownicy, i wolontariusze. Każdego dnia poświęcają swój czas właśnie NAM. Czas, siebie, ubranka, które czasami potem się nie nadają do chodzenia, bo je potraktowaliśmy dość wylewnie i błotnie… Wiem dużo o szacunku, bo widzę go na co dzień. Wiem dużo o godności (chociaż wielu z nas usiłowano ją odebrać na zawsze). W przeciwieństwie do niektórych, którzy największe zło świata widzą w nadaniu czterołapowi imienia, które nie występuje w kalendarzu albo nie jest nadawane od pokoleń w każdej najmniejszej wioseczce…

…i nie wiem, kto bardziej powinien się wstydzić, ale nie my, nie nasi…

Tak rzekłem. A jestem OŚWIECONY i wcale się sam nie wywyższam, bo imię robi to za mnie. Wszystko zgodnie z tymi komętarzami, idealnie wprost! Ze mną nie śmie się pokłócić.

Może trzeba na spacer wyjść, słońca połapać trochę, może trzeba więcej empatii w sobie znaleźć…? Może trzeba rozejrzeć się, pomóc tak naprawdę gdzieś, gdzie najbardziej tego potrzeba…? Może trzeba jednak zmienić we własnej głowie definicję szacunku…?

….może trzeba zainteresować się bardziej tym, czy nasi mają za co leczyć, co nam sypać do miseczek, czy mają kocyki do wtykania nam pod zadki, czy mają jak nam pomagać…? Myślę, że to jest jednak ważniejsze od kilku liter składających się na nasze imię…

11 komentarzy

  1. Wszystkie imiona są przecudowne😃 i te zwyczajne i te nieziemskie 😃

  2. Kochani dwunozni i czterolapki i trojlapki i …wszyscy…dziekuje za Wasze Poświęcenie!!!😉Trzymajcie się ciepło i Fantazyjnie💚💙💚

  3. Ja nie wiem, jakie przeżycia miała w dzieciństwie Pani Julita związane ze swoim imieniem, gdyż imię Julita w tych latach było dość mało spotykane…w latach 80 królowały Anny, Andżeliki oraz Joanny. Nie jest to powód by teraz czepiać się i krytykować innych. Jeśli Pani Julita chce dzwonić do księdza…proszę bardzo…Przyjdzie napewno! ale do niej…i to taki co na egzorcyzmach się zna.
    Mojemu pieskowi w schronisku nadano imię Cezar…i ktoś kto to wymyślił trafił w 10
    Pasuje do niego idealnie, więc po adopcji nie zmienialiśmy go.Pies spokojny, dostojny, niezbyt wylewny z uczuciami… I o to chyba chodzi by imiona były różne, tak jak zwierzęta są różne, a czy to będzie Fantazja, Róża czy Wścieklizna to już nie jest ważne. Tak więc ten…no…nie przejmuj się Aronku TACY ludzie zawsze byli…są…i będą tacy co to w domu się nudzą i tylko szukają szpil by komuś ją wbić. A co do Oskarżeń rzekomego braku szacunku do zwierząt…Zawsze jest tak, że ludzie którzy mają tego szacunku najmniej w sobie…najwięcej o nim mówią i od innych wymagają..
    Eeech….
    Trzymajcie się wszyscy cieplutko

  4. hihiiii…. tak sobie myślę Aronku, że aż szkoda Twojego cudownego talentu na dyskusje z niektórymi człowiekami. Dla piesełków są psioweci, a dla niektórych dwunożnych to przydałby się jakiś człekopsychopsiatra czy jakoś tak. 🙂

    • Dobrze powiedziane 👌😃

    • Co racja, to racja! 🙂 Niektórzy rzeczywiście mają za wiele jadu i czasu wolnego, do tego są nawiedzonymi fanatykami, na których nie warto tracić czasu, zwłaszcza, że nie pomyślą o rzeczywistych problemach i formach pomocy. I zdecydowanie zgadzam się z panią Martą, że każde zwierzę jest unikatowe, ma własny charakter i wolę, a swoje imię, w gruncie rzeczy nie tak istotne, może nam je jedynie podkreślać.
      Pozdrawiam cieplutko wszystkie czterołapy i dwunożnych – prawdziwych zwierzolubów (pozdrowienia również od psiokumpli Filipy i Radzieja, wkrótce zdamy raport ze zdjęciami ;)) 🙂

  5. Bardzo dobrze powiedziane, Aronku nie przejmuj się. A kicia Fantazja to cudo i imię pasuje na 100 procent 😁

  6. Moją kotkę nazwałam Nymeria, i nic komu do tego. Amen. Pozdrawiam ciepło

  7. Ludzie czy to wazne jak nazwiemy swojego milusinskiego. Ma on byc przez nas czlowiekow kochany i miziany bo po to w koncu do nas trafił. Przede wszystkim mamy nie robic im krzywdy i o nie dbac a to czy wolamy na niego Milus, Kicius , Burek czy Julka i tak nic nie znaczy bo nasza milosc im sie od nas nalezy. Moje zwierzaki reaguja na wiele imion ktore uzywam zaleznie od aktualnego ich zachowania na wszyskie reaguja tak samo chyba ze maja mnie akurat w nosie i jakies inne plany.

  8. Fantazja jest przeurocza i mysle ze bedzie fantastycznym domownikiem gdy znajdzie swojego opiekuna.

  9. Kurka, odczuwam duzy niesmak, ze musicie sie jeszcze z czyms takim borykac :\
    Ale jak ktos w takie sprawy jeszcze biblie, boga, ksiedza i wszystkich swietych miesza to juz wszystko mowi samo z siebie (w sumie to bardziej na trolla to wyglada, niz na powazna osobe).
    Was niesamowicie szanuje i trzymam kciuki – jak najmniej takich absurdow w Waszej nieocenionej pracy!

Napisz kilka słów! (...albo więcej!)