Dziś Śśśroda, więc z tej okazji będzie o uśśśmiechach

Środa. Środek tygodnia. Nie ma się co martwić, że jeszcze tyyyle dni do końca, kiedy to będziecie mieć więcej czasu na spędzenie go z NAMI, ale jakby już ktoś nie mógł tego znieść, to ja trochę pocieszę uśśśmiechami.

Ich nigdy nie za mało, a może ktoś się zakocha w jakimś, to tym bardziej!

Lecimy, bo szkoda czasu! Coś mi się dzisiaj późno usiadło do pisania… Stróż się kręcił, psy szczekały, jakoś tak…

Pastkiem nikt się nie zainteresował już ponad dwa lata.

No dobra, przez pierwsze miesiące to się nie dziwię, bo wyglądał tak:

I wcale jakoś nie miał odwagi, żeby się zaznajamiać z dwunożnymi, zwłaszcza obcymi. Zupełnie mu to schronisko po drodze nie było, ale nie raz i nie dwa wspominaliśmy tutaj i nie tylko tutaj, że psiolontariusze to nie są jacyś poddający się tak łatwo, więęęc siedzieli z Pastkiem i siedzieli, i na spacerki brali mimo wszystko, i za uszkiem drapali iii włala:

Zupełnie inny! Znaczy jak bum-cyk-cyk to ten sam, ale wygląda całkiem lepiej, nie? Taki się zrobił śmielszy i chętniejszy na wszelkie kontakty i wychodzenia, że aż żal, że taki się zrobił przodem do świata na marne…

Szakira przychała jeszcze dawniej niż Pastek, a przecież uśmiech ma niezieeeemskiii… Nawet ja to przyznać muszę.

Bo czarna? Bo energii ma za pięciu? Ech… A mało takich dwunożnych, co to są aktywni i chętnie nie tylko sport oglądają, ale też sami lubią sobie pobiegać? Taki kolor sierści to też zaleta! Po długich wycieczkach kurzu nie będzie widać! A nawet jakby, to się tam lekutko przegładzi futerko, pył się ściągnie i jak nowa! Szakira miała raptem rok, jak u nas zamieszkała, toż to jeszcze młoda panienka była. Co też ja plotę! Nadal jest, oczywiście, że nadal! Tylko najlepsze lata uciekają przed czarnym nosem… Nie szukasz takiej idealnej, hę?

Sparoł też się uśmiecha cudnie!

Właśnie kilka dni temu stukły mu 3 lata za schroniskowymi kratami. Prawa, mordka już trochę siwa i prawda, ma to swoje odbicie w wieku, bo już wkroczył w średni, ale spróbujcie mu powiedzieć, że mu już nie wypada tak szaleć! Nie obwarczy, bo grzeczny jest, ale wyśle karcące spojrzenie… żeby potem zmrużyć oko i znów polecieć radośnie przed siebie! Gdyby tylko miał gdzie tak codziennie biegać… Nie myślcie, że on tylko byle dalej, to właśnie taki pies dla każdego i do wszystkiego. Rozumie, jeśli chce się iść na spacer do upadłego, bo akurat problem jest jakiś i trzeba zapomnieć, ale i świetnie się sprawdzi, kiedy trzeba będzie pogadać trochę, może nauczyć się czegoś, a bardzo proszę! Sparoł to bystre bardzo futro i wszystko jest super, byle z dwunożnym!

Czas na Drapka!

Sprawdzam, kiedy on przyjęty iiii… oojeej… jeszcze rok wcześniej niż Sparoł… Ale czy to było to pierwsze przyjęcie? Tego nie wiem. Musicie wiedzieć bowiem, że Drapek adoptowany był już dwa razy. Za pierwszym razem to było jakieś nieporozumienie zupełne, za drugim… dwunożna bardzo się starała, ale ten mały psiak ją przerósł. Szkoda, bo naprawdę chciała go utemperować i dać najlepszy dom… On to może ledwo do kolana dwunożnym sięga, ale jakiegoś teriera musi mieć w przodkach, bo przecież kilkanaście kilometrów może przebiec i po powrocie dalej biegać po ścianach! …przynajmniej kiedyś tak było, dawno z nim nie gadałam, ale on dopiero ma 6 lat, to tak łatwo by z niego nie uleciało. Musi być sposób na niego, musi być gdzieś tam dobry dom i dwunożny, który jest w stanie tę drapkową energię okiełznać, bo to naprawdę fajny czterołap i naprawdę uwielbiający dwunożnych… To jego wina, że takie geny ma i pancerną kondycję…?

Wiecie, że takie uśmiechy możecie mieć na co dzień, nie? Wieeecieee, powtarzam to do znudzenia. Nawet, jeśli tego pierwszego dnia ktoś z nas się nie uśmiechnie, nawet, jak za drugim i trzecim też będziemy łypać nieśmiało z boku, to wiedz też, że to nie będzie specjalnie… To nie będzie Twoja wina i mamy nadzieję, że nie uznasz, że to z nami problem jest… Problem jest w przeszłości czasami, ale to Ty możesz pomóc się z nią uporać.

Przyjdź, zapraszamy psierdecznie. Zobacz, że schronisko to nie tylko dziesiątki, setki oczu wpatrzonych smutno. To też dziesiątki, setki uśmiechów, z których jeden, dwa czy nawet pięć, możesz mieć na zawsze!

Napisz kilka słów! (...albo więcej!)