Trojaczki, chociaż liczba wiosen się nie zgadza.

Takie rzeczy, że się jedna z naszych nawet nabrała, a Wam powiem, że ona to ma taką pamięć do psów czy sierściuchów, że to już legendarne jest, bo potrafi zobaczyć jakiegoś na ulicy i już rozpozna, czy u nas mieszkał, a jak w kociarni mieszkało ze osiem czarnych jak smoła sierściuchów, to też wiedziała, który jest który. A tu się nabrała! Obchód robiła poranny i się przywitała z Szarpakiem, a za chwilę jakby… znów Szarpak? Och, bo tamten to był jednak Samson! Już zaraz Wam pokażę, dlaczego.

Oto wzięty początkowo za Szarpaka Samson:

A to ten Szarpak, co to miał być nim początkowo Samson:

…a żeby ułatwić, to pokażę jeszcze wcale nie Samsona i wcale nie Szarpaka, oto Czarson:

Połapaliście się? Pewnie, to proste!

A tak serio to może i widać na zdjęciach różnice drobne, ale jak wszyscy skaczą, merdają ogonami, telepią łbami, to wierzcie, że to nie bywa takie łatwe! Dobrze, że wszyscy mamy na kojcach tabliczki z opisami…

Żeby nie było, że pokażę tylko zdjęcia trojaczków i na tym zakończę, to jeszcze poopowiadam co nieco  o nich, bo jak to tak. Żeby się nie mieszało już całkiem, to pokażę zgodnie z kolejnością.

Oto Samson, który by z wody nie wyłaził:

Ten czarny zwierz ma raptem rok, ale już tak kiepsko trafił na początku życia, że ktoś go zepsuł i teraz nasi pracują, żeby go naprawić… Nie myślcie jednak, że to zły chłopak czy coś! Uwielbia dwunożnych (prawie wszystkich), głaskanie (byle nie z góry), zabawy (wszelakie!), ale jednak kilka małych minusów trzeba troszkę na plusy przekrzywić. Samson jest spory, siły ma dużo, szczeknąć potrafi, wychowania mu brakuje, a jak do tego jeszcze dołożymy to, że zapewne ktoś nie traktował go dobrze, to i zęby czasami odsłoni, jak się czegoś zacznie obawiać. Tak to jest czasem, wiecie, że wcale nie jest pies zły, tylko się boi, ale żeby nikt się z niego nie śmiał, że tak trzęsie portkami, to warkolić zaczyna i to inni zaczynają się bać. Ech…

Czas na uwielbiającego gonitwy, piłeczki i gonitwy za piłeczkami Szarpaka:

Wygląda jak Samson, gania jak wariat (jak Samson), silny jest (jak… właśnie… Samson, kto by pomyślał!), ale wiek już się nie zgadza, bo Szarpak ma lat pięć. Różnią się też podejściem do dwunożnych, bo ten zwierz nie ma żadnych problemów z nikim, byle głaskać, piłeczki rzucać, byle duuuużo ganiać, żeby jak najwięcej energii rozładować, bo Szarpaka nosi niemożliwie! …..tak bardzo, że zdarzało mu się kojec otwierać i zwiedzać schronisko… Taki ananas! Trochę powarkoli, ale on już tak ma, że lubi do siebie gadać, nie można tego brać do siebie. Brać Szarpaka od zaraz!

Teraz trzeci z trojaczków, najstarszy i najbardziej nieśmiały Czarson:

Ząbki ma ładne, ale lat mu nasi naliczyli dziewięć. Nie myślcie jednak, że już jesień mu się wiekowa zaczyna, wcale nie! Sił ten zwierzak ma bardzo dużo i jeszcze niejeden kilometr spaceru przed nim. Czarson mieszka u nas od najdawniej z całej trójki, bo już ponad cztery lata… Dlaczego? Ach, bo to nieśmiały chłopak jest, jak się przestraszy, to się do budy schowa i tyle go widać, ale jak go Wolontariusze do lasu zabierają, to się zmienia w superowego psiumpla do spacerów i głaskania! Do tego jest mądry, bo już go nasi kilku rzeczy nauczyli i jak go ładnie poproszą i dadzą nadzieję na nagrodę, to Czarson bardzo chętnie pokazuje, że umie łapę podać i nawet na zadzie zasiąść.  Mimo siwych fafli i dłuższego stażu też marzy o domu…

Trzech chłopaków z różnymi historiami i wspomnieniami czeka na trzy najlepsze domy. Czy masz siłę i chęci na wychowanie podrosłego dzieciaka, czy chcesz natchnąć pewnością siebie, czy też brakuje Ci psiumpla do zwiedzania świata – w schronisku czeka na Ciebie ktoś idealny!

Poza tym przesłanie jest takie, żeby brać zwierzaki na spacery, poznawać dobrze i z każdej strony, bo inaczej to co, wyliczanka, bo wygląd ten sam? Nawet nie chcę słyszeć!

Szukaj wyjątkowości od środka…

Napisz kilka słów! (...albo więcej!)