WSI SPOKOJNA, WSI WESOŁA

Tyson leżał na boku z łapami wyciągniętymi sztywno przed siebie i pojękiwał. Aż się zlękłam: – Tyson, co z tobą? Spojrzał na mnie chmurnie i rzekł z emfazą: – Jestem…

Czytaj dalej…

ZATRZĘSIENIE TYSONÓW

No, tego bym się nigdy nie spodziewała! Tyson się wstydzi! Ciepło się znów zrobiło, więc on sobie leżał rozwalony w kojcu, a ja przycupnęłam obok niego i patrzyłam, jak się…

Czytaj dalej…

GRYZĄ!

– Majka! – Co? – Miałaś kiedyś ochotę użreć bezogoniastego? – Jeszcze jak! Zwłaszcza jak młoda byłam. – I co? – Nic. Byłam młoda, ale nie głupia. Jak pies ugryzie…

Czytaj dalej…