MAŁE HISTORYJKI

Po dość odległym mieście, własnym samochodem, jadą sobie młodzi bezogoniaści własne sprawy załatwiać. Aż tu z rowu, prosto pod koła, wyłazi im dostojnie żółw. We własnej osobie! Jeden z tych,…

Czytaj dalej…

INKA I MISIEK

Inka, dziesięcioletnia może suczka, biegała po śródmieściu co chwilę plącząc się w smyczy. Była przerażona. Złapała ją w końcu jedna młoda bezogoniasta, która mieszkała parę ulic dalej. Zaraz się zorientowała,…

Czytaj dalej…

YORKU, YORKU, WCALE NIE NOWY!

Pojawiłam się w schronisku nagle i niespodziewanie, z niezłym wizgiem, nocą i z nadzieją, że któryś kundel się wystraszy! Gdzie tam!… Trawiły, spały, każdy sobie… Może jeden z drugim tylko…

Czytaj dalej…

BÓBR JEST DZIKI, BÓBR JEST ZŁY…

SŁUCHAJCIE, SŁUCHAJC… to znaczy: CZYTAJCIE, CZYTAJCIE! PRZEPRASZAM WSZYSTKICH, KTÓRZY KOMENTOWALI OSTATNIE POSTY ZA TO, ŻE NIE ODPOWIEDZIAŁAM! Nie było kiedy! Za Mostem wpadłam w istne szaleństwo! Zebranie za zebraniem (tak…

Czytaj dalej…