Portrecili!

Ostatnio znów sesje były. Bo jak pogoda ładna i czasu trochę jest, to przychodzą tacy dwunożni, co to mają i oko, i sprzęt, i czasu trochę, i focą… Potem wychodzą takie portrety, że ach! I te oczy, jak szklane kulki… Co będę tak pisał na sucho, podeprę się zdjęciami!

Na początek Rozik.

Rozik w metryce ma dwie cyferki, w oczach ma ciemność, w sercu ogrom miłości i nie ma pojęcia zielonego, co to jest agresja. Jak któryś zwierz na niego szczeknie, to ten się odsuwa, jak tabletkę trzeba zjeść, to bez grymaszenia, a jak głaszczą, to wlazłby na kolana, na ręce, na głowę, byle być bliżej dwunożnego…

Teraz Bleyk. Kiedyś był Blejk, przez J, to ten jest przez Y, tak po burżujsku bardziej…

Na początku Bleyk nie wyglądał tak ładnie, właściciel nie chciał o niego dbać, jak trzeba… Teraz za to jest pięknym owczarkiem (rzekłbym, że może nawet niemieckim!), inteligentnym i skrywającym na pewno jeszcze niejedną zaletę! Ależ dziś jestem poetycki… Bleyk nie jest agresywny, ale też nie od razu się rzuca z miłością. Trzeba go do siebie przekonać, ale poooteeem to już na pewno sielanka!

Teraz biszkoptowy Milk.

Milk to jeszcze dzieciuch. Znaczy niech mu będzie – prawie dorosły jest. Jeszcze ma pstro w głowie, bawić się chce, szaleć i biegać! Całe życie przed nim, masa zasad do wklepania do głowy, ale też i masa piłeczek pogonionych, tysiące kilometrów do przebiegnięcia! …tylko z kim…?

Dana jest super psiolaską!

Smukła, lśniąca, przyjacielska, bystra, inteligentna, piękna… ach, mógłbym wymieniać jeszcze, ale przed nami kilka psów, a noc z gumy nie jest. Dana jest taką prawdziwą psiumpelką i jest po prostu psiekstra! Będzie super towarzyszeniem na wycieczki i leżenie na kanapie… Ona może na swoim posłanku, żaden problem, na pewno zrozumie! Dana bardzo chętnie pozna zasady panujące w Twoim domu…

Dalej mamy Herbiego. Ten to wyszedł pociesznie!

Herbiemu też już oczy nie do końca działają. Poza tym odkąd Miła pojechała do domu, to on już żadnego psa ani żadnej psiolaski nie polubił… Jak poznał Miłkę, to był świeżo przyjęty i jeszcze w tym całym szoku ją zaakceptował, a teraz to już woli być sam. Dla dwunożnych za to przekochany jest! Przytulać się lubi i w centrum uwagi też lubi być, a że jest całkiem spory, to nietrudne. Długo już czeka na dom… Znajdzie go wreszcie…? Musi!

I żeby było po równo i tyle samo jasnych, co ciemnych, to teraz Fila.

    …zupełnie nie wiem, dlaczego mi się przypomniał Hedziu. może to ucho klapnięte, może uśmiech podobny? Też jest całkiem spokojna, inne psy akceptuje prawie bez problemu, na spacerki wychodzi chętnie… Młoda jest jeszcze, bo co to są dwa lata! Idealna do przygarnięcia, pokochania i wprowadzenie jej w życie rodzinne!

Piękne portrety, prawda? Kamvisowe portrety. Już kiedyś pisała o nich Bulba. Oni, czyli Kamila i Tadziu to dwoje super ekstra dwunożnych, którzy przybywają do nas, kiedy mają trochę czasu i focą, pstrykają i zdjęciują, a potem w domu wycinają, wybierają i wysyłają naszym te najsuperowsze… Wielkie, OGROMNIASTE DZIĘĘĘĘKI za to!!!

Co do zwierzaków – wcale nie musisz zakończyć poznawanie na portrecie! Przyjdź, poznaj osobiście, na spacer zabierz, pogadaj z psiurem, może się dogadacie i razem wrócicie…? To byłoby cudowne! …i prócz portretu na ścianę, miałbyś całkiem żywy obraz całego psa, całej psiolaski… I Fila, Dana, Milk, czy inny zwierz, podziwiałby codziennie najpiękniejszy widok. Ciebie…

Napisz kilka słów! (...albo więcej!)