Chodź, opowiem Ci historię... Może wesołą, może najsmutniejszą, ale prawdziwą, naszą... Może uśmiechniesz się pod nosem, może rozpłaczesz z żalu, ale pamiętaj, że to i tak lepsze, niż nic nie czuć. Usiądź wygodnie, rozgość się i czytaj... czytaj... czytaj.....
Były sobie dwa Buzile.
Były sobie dwa Buzile. Jeden wielki, drugi wielki… Czy imię może być przeklęte?… Dawno temu, kiedy jeszcze nasi bezogoniaści nie byli naszymi bezogoniastymi, tylko czasem pojawiali się w schronisku jako…
Bezogoniaści nazwali je Harpo, Groucho i Chico
Bezogoniaści nazwali je Harpo, Groucho i Chico i cieszyli się, że te imiona tak pasują. Że szczeniaki są jak jacyś bracia Marx[1]. Prawie miesiąc temu przywiózł je jakiś bezogoniasty. Nie…
Łażę często do psiego szpitalika.
Łażę często do psiego szpitalika. Bo koty mają swój, ale tam chodzę rzadko. Do środka nie włażę – bezogoniaści nie wpuszczają, ale pod szpitalik. Siedzi tam teraz sporo zwierzaków. Niby…
