Nie pożył długo.

Nie pożył długo. Kiedy odchodził ze schroniska, cieszyliśmy się, że znalazł sobie nowego, tym razem lepszego bezogoniastego. Ale i niepokoiliśmy się trochę – był bardzo żywy i trochę nieobliczalny. Dlatego…

Czytaj dalej…