Macaj bąble!

Dziś będzie bardzo ważny post. Z przesłaniem. Piszę go, bo mnie znów jeden dzień w kalendarzu natchł i co prawda to dzień skierowany bardziej do dwunożnych, ale zapewniam, że nas…

Czytaj dalej…

Rodzinnie.

Ostatnio pisałam o Renie i wspomniałam tam, że psiolaska przyjechała do nas najprawdopodobniej z rodzinką. Nasi tak mówią, bo wszyscy są podobni do siebie, więc pewnie mają rację. Musicie wiedzieć…

Czytaj dalej…

Rrrrrr! Bo tak.

Matko suczko, wiecie, że mnie stróż w nocy przyłapał w biurze i nie mogłam bloga napisać?? Co to się dzieje! Stańka z Diego mieli stać na straży i posnęli, już…

Czytaj dalej…

Ferdynandy wspaniałe.

Swego czasu książka mi się rzuciła w łapki – Ferdynand Wspaniały. Wiedzieliście, że to o psie?? W dodatku o takim, który chodzi na dwóch łapkach, jak dwunożny! Myślałam sobie, że…

Czytaj dalej…