Bywają zjawy i zjawy.

Bywają zjawy i zjawy. Trafił do nas kundel. Miał gipsowy opatrunek na łapie, bo złamana. Opatrzył go jakiś zjawa w niedalekiej miejscowości i potem ten kundel siedział dwa tygodnie w…

Czytaj dalej…

Dobry czas!

Dobry czas! Poszedł Grey, husky. Pisałam o nim niedawno. Siedział długo w schronisku. Miał już trochę lat i uszkodzone oko, na które nie widział. Kto takiego weźmie? A jednak znalazł…

Czytaj dalej…

Była sobie wioska.

Była sobie wioska. Nie za duża, nie za mała. A po niej błąkał się młodziutki kundelek. Może tam się urodził, może skądś przywędrował. Kręcić się zaczął wokół jednego gospodarstwa, w…

Czytaj dalej…