Nigdy bym nie pomyślała…

Nigdy bym nie pomyślała, że nasza gruba Berta, przetłusty sierściuch, o którym już pisałam, jest taki fotogeniczny. I że bezogoniaści zechcą się z nią fotografować! A tu proszę! Odwiedziły nas…

Czytaj dalej…

Miała dom i własnych bezogoniastych.

Miała dom i własnych bezogoniastych. I urodę miała, białoruda kocica. I wiedziała, co robić, żeby bezogoniaści ją kochali. Zwłaszcza ta własna bezogoniasta. Dopieszczała sierściuszkę, dokarmiała, utuczyła jak prosiaczka – zwłaszcza…

Czytaj dalej…

Bycie chrzestnym zobowiązuje!

Bycie chrzestnym zobowiązuje! O chrześniaka trzeba dbać, interesować się nim. Tak jest u bezogoniastych. I okazuje się… Zresztą, od początku! Któregoś dnia przyszła do schroniska taka w średnim wieku bezogoniasta…

Czytaj dalej…