Pożegnania

Dawno nie widziałam Luny takiej uhahanej! Była z wolontariuszami na szkoleniu. Ganiali po wybiegu i ćwiczyli podstawowe polecenia: waruj, łapa, leżeć… chodzenie przy nodze, przynoszenie smyczy… takie tam. Wracała do…

Czytaj dalej…

Mają pomysły, nie powiem…

Mają pomysły, nie powiem. Kto? Mali bezogoniaści. Jest w naszym mieście takie miejsce, które się nazywa biblioteka. Wiem, co to jest, bo niedawno sami otworzyliśmy własną bibliotekę im. Mieszańca Cygana.…

Czytaj dalej…

Polazłam do kojca Gandalfa…

Polazłam do kojca Gandalfa, zobaczyć, co u niego. Trudny pies. Dwuletni owczarek, który próbował zamieszkać na działkach w niedalekim mieście. Bezogoniaści, z którymi wcześniej się stykał, z pewnością nie byli…

Czytaj dalej…